Stowarzyszenie Represjonowanych w Stanie Wojennym
Regionu Warmińsko-Mazurskiego
PRO-PATRIA


Adres do korespondencji, 10-437 Olsztyn, ul. Dworcowa 36/27, tel.534 35 55
Konto: Spółdzielczy Bank Ludowy w Olsztynie, Nr 30885800012001002660990501


 

 

główna

historia budowy pomnika

Apel w 25. rocznicę krwawego pobicia
internowanych w obozie odosobnienia w Kwidzynie

 

W sierpniu 25 lat temu w obozie dla internowanych zorganizowanym przez komunistów w Zakładzie Karnym w Kwidzynie doszło do bestialskiego pobicia kilkudziesięciu osadzonych tu członków opozycji, głównie działaczy NSZZ "Solidarność"
z różnych części kraju. Bezpośrednimi sprawcami masakry byli funkcjonariusze służby więziennej. Ich brutalna akcja musiała mieć akceptację określonych gremiów kierowniczych partii komunistycznej. Krwawa pacyfikacja internowanych w Kwidzynie, która odbiła się szerokim echem zarówno w kraju, jak i zagranicą, miała ponury równie głośny ciąg dalszy w postaci procesów sądowych wytoczonych przez komunistyczne władze przeciwko osobom najbardziej poszkodowanym. Sprawy te dla opozycjonistów, niczym w czasach stalinowskich zakończyły się wyrokami więzienia.

Uczestnicząc w uroczystościach upamiętniających masakrę w Kwidzynie, będąc świadkami tamtych tragicznych dni, osobami które przez latagłosiły prawdę o obliczu władzy komunistycznej w PRL-u i stosunku tej władzy do społeczeństwa, z ubolewaniem stwierdzamy fakt, iż w kilkanaście lat po odzyskaniu własnego państwa, w Polsce Niepodległej, nie doczekaliśmy się jeszcze wyjaśnienia wszystkich okoliczności kwidzyńskiej masakry i jej krzywdzących sądowych następstw wymierzonych przeciw represjonowanym. Zdumiewa nas fakt, że tak trudno jest stosownym organom ścigania, wymiarowi sprawiedliwości dojść do ustaleń, które my internowani w Kwidzynie od lat powtarzamy z najdrobniejszymi szczegółami.

My, uczestnicy Ogólnopolskiego Zjazdu Represjonowanych w Stanie Wojennym, odbywającego się w 25. rocznicę masakry kwidzyńskiej apelujemy o jak najszybsze wyjaśnienie wszystkich okoliczności zajść z sierpnia 1982 roku oraz pociągnięcia do odpowiedzialności karnej wszystkich pośrednich
i bezpośrednich sprawców pobicia internowanych. Domagamy się też bezwzględnego ukarania tych sędziów i prokuratorów, którzy po masakrze, zamiast ustalać i ścigać jej sprawców, zaangażowali się
w ewidentną niczym nie uzasadnioną represję wobec pobitych działaczy opozycji.

=====================================

W dniu 24 sierpnia 2007 r. odbył się Ogólnopolski Zjazd Represjonowanych w stanie wojennym
w Kwidzynie, na którym przyjęto Apel.

Apel podpisali uczestnicy Zjazdu .

 

Kwidzyn, dnia 24 sierpnia 2007 r . Prezes Stowarzyszenia "Pro Patria"

Władysław Kałudziński

 

Masakra kwidzynska.

 

W dniu 24 sierpnia 2007 r. pod honorowym patronatem Prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego, odbyły się uroczystości 25. rocznicy pobicia internowanych w Kwidzynie.

Obchody odbyły się dzięki współpracy Kwidzyńskiego Centrum Kultury, Burmistrza Miasta Kwidzyna, MKK NSZZ "Solidarność" w Kwidzynie, Oddziału IPN w Gdańsku, Delegatury IPN
w Olsztynie oraz Stowarzyszenia "Pro Patria"
w Olsztynie.

Spotkanie przed budynkiem Zakładu Karnego
w Kwidzynie przy ul. Lotniczej 1 prowadził ZbigniewKoban - przewodniczący kwidzyńskiej "Solidarności".

Uroczystości uczczenia 25. rocznicy masakry kwidzyńskiej rozpoczęły się od odsłonięcia tablicy pamiątkowej o treści:

"Pamięci internowanych w roku 1982
w Zakładzie Karnym w Kwidzynie, wiernych ideałom 'Solidarności", walczących o wolną, niepodległą i sprawiedliwą Polskę. W 25 rocznicę brutalnej pacyfikacji.Represjonowani z kraju i emigracji. Kwidzyn 14 sierpnia 2007 rok"

- na murze Zakładu Karnego przez Władysława Kałudzińskiego - Prezesa Stowarzyszenia "Pro Patria" w Olsztynie.

Tablicę poświęcił biskup elbląski dr Józef Wysoki. Internowani: Andrzej Piesiak, Krzysztof Goławski, Adam Kozaczyński i Władysław Kałudziński zaintonowali "Hymn internowanych" i inne pieśni patriotyczne. Do odśpiewania przyłączyli się pozostali internowani z rodzinami i goście.

Internowani ponownie odwiedzili miejsce swego odosobnienia wchodząc na teren Zakładu Karnego w Kwidzynie, ale po chwili ponownie go opuścili...

Następnie ks. bp. Józef Wysocki koncelebrował Mszę św. w Katedrze pw. Św. Jana Ewangelisty w Kwidzynie.

Dalszy ciąg uroczystości odbył się w budynku Kwidzyńskiego Centrum Kultury, gdzie kolejnym punktem było otwarcie wystawy "Nowa rzeczywistość. Kwidzyn w dokumentach PRL".

Omówienia wystawy dokonał pracownik IPN
w Gdańsku - Kamil Rutecki.

Na tę okoliczność Kwidzyńskie Centrum Kultury wydało zeszyt nr 7 "Krople Historii" pt. "Krwawa sobota - internowani 1982", gdzie głównym pomysłodawcą była Justyna Liguz.

Kolejnym punktem spotkania było sympozjum naukowe poświęcone pacyfikacji obozu internowanych w Kwidzynie, w którym głos zabrali: prof. Wojciech Polak z Torunia, dyrektor IPN w Gdańsku - dr Mirosław Golon, Senator RP - Piotr Andrzejewski, jako mecenas w stanie wojennym bronił wraz z innymi adwokatami brutalnie pobitych internowanych w Kwidzynie, których oskarżono o napaść i pobicie funkcjonariuszy służby więziennej.

Wspomnieniami z internowania podzielili się: Mirosław Andrzejewski z Siedlec, Mirosław Duszak z Izabelina, Adam Kozaczyński z Tomaszowa Lubelskiego. W trakcie swego wystąpienia Adam Kozaczynski poprosił ks. kan. Leszka Kuczyńskiego na scenę.

W imieniu wszystkich internowanych podziękowania dla ks. Kuczyńskiego - kapelana internowanych złożyli: wzruszony Adam Kozaczyński wraz
z Władysławem Kałudzińskim z przepięknym bukietem kwiatów. Uczestnicy wstali i odśpiewali księdzu Leszkowi tradycyjne "Sto lat".

Następnie Krzysztof Stasiewski - Prezes Stowarzyszenia internowanych w Poznaniu przygotował multimedialną prezentację ośrodków internowania, ze szczególnym uwzględnieniem Kwidzyna i akcji pacyfikacyjnej.

Finałem spotkania był wzruszający koncert słowno-muzyczny, połączony pieśniami z tamtego okresu, z fragmentami relacji, wspomnień i dokumentów z tamtych czasów na podstawie książki pt. "Kwidzyn. W niewoli brata mego. Stan wojenny". Spektakl przygotował Teatr Scena 2, grupa Adama Karasia.

Uczestnicy spotkania mają nadzieję, że wydarzenia z 14 sierpnia 1982 r. nie zostaną zapomniane
i przejdą do historii.

Był to Zjazd internowanych z całej Polski i z zagranicy.

Teresa Kałudzińska

 

Odsłonięcie tablicy przez Władysława Kałudzińskiego na murze Zakładu Karnego w Kwidzynie.

 

Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski

 

Przed rozpoczęciem obchodów 25-lecia Zbrodni Lubińskiej o godz. 11.00 odbyła się Msza św. w kościele pw. Św. Maksymiliana Marii Kolbego w intencji zabitych i rannych 31 sierpnia 1982 r. w Lubinie.

Następnie odbył się przemarsz uczestników uroczystości ulicami: Prymasa Stefana Wyszyńskiego,Marszałka Józefa Piłsudskiego, Ignacego Paderewskiego i Wrocławską pod Pomnik Ofiar Lubina"82.

Uroczyste nadanie odznaczeń z rąk Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Lecha Kaczyńskiego odbyło się w dniu 31 sierpnia 2007 r. na Wzgórzu Zamkowym w Lubinie.

Najważniejszym elementem obchodów "polskiego Sierpnia" była 25. rocznica "zbrodni lubińskiej" (podczas demonstracji milicja zabiła Mieczysława Poźniaka, Michała Adamowicza i Andrzeja Trajkowskiego.

W uroczystościach pod Pomnikiem Ofiar Lubina '82 wziął udział prezydent Lech Kaczyński, który zabitych odznaczył pośmiertnie Krzyżami Kawalerskimi Orderu Odrodzenia Polski.

Prezydent wręczył również odznaczenia państwowe i ordery działaczom opozycyjnym
i uczestnikom wydarzeń lubińskich.

Odznaczonych zostało około 60 osób.

Wśród odznaczonych byli internowani, więzieni z procesu kwidzyńskiego: Adam Kozaczyński z Tomaszowa Lubelskiego, Władysław Kałudziński z Olsztyna , Mirosław Duszak z Izabelina
i opiekun internowanych w Kwidzynie ks. kan. Leszek Kuczyński - proboszcz z Garbna.

Wyżej wymienieni otrzymali Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski.

Władysław Kałudziński

Odznaczei od lewej: Władysław Kałudziński, Adam Kozaczyński, ks. kan. Leszek Kuczyński, Mirosław Duszak

 

KILOMETRY MIŁOŚCI

 

" - Niech aniołowie was prowadzą" - powiedział ks. infułat Julian Żołnierkiewicz do uczestników sztafety im. ks. Jerzego Popiełuszki po wspólnej modlitwie i błogosławieństwie. Wcześniej była Msza św. w kościele NSPJ. Sztafetę żegnali, oprócz ks. Juliana i ks. proboszcza kościoła NSPJ, prezydent Czesław Jerzy Małkowski, wojewoda Anna Szyszka
i marszałek województwa Jacek Protas. Że nie wspomnę o licznie zebranych na placu "Solidarności" z senatorem Jerzym Szmitem, posłanką Iwoną Arent i posłem Edwardem Ośko na czele. Na marginesie dodam, iż poseł Ośko odprowadzał syna Krzysztofa.

Celem sztafety jest osobista modlitwa przy grobie śp. ks. Jerzego Popiełuszki w 60. rocznicę urodzin - 14 września. Z Olsztyna do Warszawy pobiegło
i popedałowało trzydzieści osób, w tym siedem na wózkach - niepełnosprawnych. Jednym z nich był Ryszard Moryc, maratończyk, uczestnik paraolimpiady w Sydney. Pan Ryszard mieszka aktualnie
w Katowicach, ale chciał wystartować z Olsztyna.
Z Katowic wyruszała również sztafeta biegowa; tylko biegowa. Zgodnie z planem, obie miały się spotkać na placu Krakowskim w Warszawie i wspólnie dotrzeć do grobu. Wśród tych, którzy biegli
( w większości młodzież gimnazjalna, ze szkół średnich, WSD Hosianum ) zauważyłam "matkę dzieciom", a zarazem osobę "po przejściach" - internowaną w czasie stanu wojennego Annę Żurawek Niszczak. Reprezentowała NSZZ "Solidarność". Drobna, malutka, urodziwa; wypisz-wymaluj uczennica. "- Idę w intencji moich wszystkich koleżanek, z którymi siedziałam w więzieniu" - powiedziała.
W pobliżu sanitarka i dwóch ratowników oraz autokar i trzy panie "kanapkowe", jako że w drodze trzeba się posilać.

Wśród startujących była moja "koleżanka po piórze", i to po piórze do "Posłańca." Bożena Ulewicz, jedna z organizatorów sztafety. Dla sprawiedliwości nie wymienię więcej nazwisk, chociaż najchętniej podałabym wszystkie, po kolei, alfabetycznie. Sztafeta ruszyła. W autokarze "póki co" były tylko panie "kanapkowe" i kilku odprowadzających. Pozostali patrzyli z rozczuleniem i żalem za odjeżdżającymi.

Wszystko odbyło się zgodnie z planem. 240 kilometrów w intencji Wielkiego Księdza okazało się "pestką", no prawie, a już na pewno dla Władka Kałudzińskiego, prezesa PRO-PATRII, który biegł
i pedałował na przemian, nawet nie patrząc w kierunku autokaru.

W kościele św. Stanisława Kostki odbyła się uroczysta Msza św., a po niej uczestnicy obu sztafet przy grobie Kapłana wspólnie modlili się o Jego beatyfikację. Potem wszyscy zostali obdarowani przez władze krajowe Akcji Katolickiej pamiątkowymi medalami i dyplomami.

Nina Złakowska

Przy grobie ks. Jerzego Popieuszki od lewej: Wojciech Ruciński, ks. Mariusz Jackowski, Władysław Kałudziński

 

23. rocznica męczeńskiej śmierci sługi bożego księdza Jerzego Popiełuszki

 

W dniu 19 października 2007 r. w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa w Olsztynie odbyły się uroczystości upamiętniające męczeńską śmierć księdza Jerzego Popiełuszki.

Po Mszy świętej młodzież z IV Liceum Ogólnokształcącego im. M. Skłodowskiej-Curie
w Olsztynie wystąpiła z koncertem.

Zaprezentowano dzieła muzyczne, specjalnie przygotowane w nowej aranżacji. Były to:

- ,,Smutna pieśń" Piotra Czajkowskiego

- część 2 Largo z symfonii z ,,Nowego Świata".

Wykonawcy:

    • skrzypce: Anna Caban, Adam Ruderek, Hubert Ostrowski
    • wiolonczela: Patrycja Taradejna
    • klarnet: Judyta Gałązka, Joanna Jaszcz

Ponadto przypomniano pieśń ,,Ojczyzno ma" oraz wiersz Zenona Złakowskiego ,,Na śmierć księdza Jerzego Popiełuszki".

Koncert przygotowali uczniowie klas IIIC, IIIB, IIF, IC pod opieką polonistki Elżbiety Jakubek.

Należy nadmienić, iż młodzież wystąpiła w poczcie sztandarowym szkoły.

Nina Subocz - LO nr IV

 

AKT ZADOŚĆUCZYNIENIA

Minęło już trochę czasu, a także nasza historia zmieniła nieco oblicze, ale o ważnych wydarzeniach należy pisać niezależnie od tego, kto aktualnie
"u steru".

Drugi października. Kwadrans po piętnastej. W IKCh ludzi mniej niż zazwyczaj, ale za to dużo fotoreporterów. Przed wejściem borowcy, wewnątrz, wśród zebranych wojewoda Anna Szyszka, kurator Jolanta Grygorczuk, senator Jerzy Szmit, posłanka Iwona Arent, Krystyna i Kazimierz Antonowiczowie. Jak się wkrótce okazało - bohaterowie niezwykłego popołudnia. Przy drzwiach małe zamieszanie
i już po chwili do "piwnicznej izby" Instytutu, wraz z księdzem dyrektorem, wchodzi . premier Jarosław Kaczyński. Z bukietem róż zbliża się do państwa Antonowiczów i ,wyraźnie poruszony, coś do nich mówi przyciszonym głosem. No, niech mi kto powie, iż cyfrowe dyktafony nie są znakomitym wynalazkiem?! "- Wiele, wiele lat temu, tak się złożyło, że byłem wtedy w Komitecie Helsińskim, zajmującym się takimi tragicznym sprawami, jak śmierć waszego syna. Przeglądałem akta. Tam było wszystko. Pamiętam, że miał dziewiętnaście lat, pamiętam nawet jakiego był wzrostu. Pragnę państwu wręczyć pośmiertny Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski. Jest to najwyższe odznaczenie, jakie może otrzymać taki młody człowiek. Proszę go przyjąć jako akt uznania, zadośćuczynienia. Oczywiście, nic nie wróci wam syna, ale niech to będzie jakaś pociecha".

Po tym osobistym wstępie nastąpiło oficjalne powitanie. Ksiądz Stanisław, jak podkreślił,
z trzydziestotrzyletnim "stażem" w kapłaństwie,
a więc "zwyczajny" publicznych wystąpień, tym razem czuł się stremowany; witał bowiem w "piwnicznych progach" Premiera Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Ksiądz przedstawił najważniejsze cele, tego - jak to określił - chrześcijańskiego domu kultury, które najogólniej można zamknąć w słowach Jana Pawła II, patrona IKCh: "Dzięki kulturze życie jest prawdziwie ludzkie." Następnie przypomniał tragiczny rok 1985, w którym to dziewiętnastego października, dziewiętnastoletni Marcin Antonowicz, uzdolniony chemicznie student Uniwersytetu Gdańskiego, po zaledwie dziewiętnastu dniach studiów zapłacił życiem za studencką młodość, za znienawidzony Gdańsk i za ukochanego przez "Solidarność" księdza Jerzego Popiełuszkę, uprowadzonego dokładnie rok wcześniej przez reżimowych siepaczy.

Ksiądz wspomniał o niezłomnej wierze
i wielkiej godności rodziców Marcina w tamtym strasznym dla nich czasie, o wspólnych modlitwach i o pogrzebie, który okazał się największą olsztyńską manifestacją i wyzwolił wiele dobra. "Myśląc po Bożemu, nie ma śmierci, z której nie wyrasta dobro" - dodał.

Po gospodarzu wystąpił premier Kaczyński. Jak powiedział, przybył, by oddać hołd jednemu
z młodych, którzy "polegli" w tamtym okrutnym czasie. Śmierć Marcina, niezależnie od wielkiej tragedii, miała wymiar społeczny. Wyzwoliła bowiem istotę "Solidarności", tego co było charakterystyczne dla lat 1980/1981. Ludzie pragnęli prawdy, widzialnych zasad moralnych, a kiedy je łamano, odwoływali się do nich bezpośrednio. Premier zaznaczył, iż śp. Marcin nie osiągnął tego, co z pewnością mógłby osiągnąć. Ale wszedł do historii swojego miasta, do historii "Solidarności", do historii Polski.

Doktor Antonowicz nie był w stanie ukryć wzruszenia, kiedy dziękował Premierowi. Powiedział, iż ta przedwczesna śmierć, niezrozumiała
w pojęciu ludzkim, której sprawców dotąd nie zidentyfikowano ( sic!), mimo bólu przyniosła dobro. Wspomniał o pięknej akcji stypendium im. Marcina dla uczniów szczególnie uzdolnionych, pomysłodawcą której jest Władysław Kałudziński, prezes Stowarzyszenia Represjonowanych w stanie wojennym Regionu Warmińsko - Mazurskiego "PRO-PATRIA"; dobrem jest również nazwanie jednej
z ulic miasta imieniem Marcina; dobrem jest pamiątkowa tablica w kościele NSPJ, ufundowana przez LO IV, do którego uczęszczał Marcin, oraz przez Organizację Więźniów Politycznych. Dobrem jest także fakt - powiedział doktor Antonowicz - nadania Marcinowi przez Prezydenta Rzeczpospolitej tak wysokiego odznaczenia i osobistego wręczenia przez Premiera ludziom tak skromnym jak oni.

Nina Złakowska

 

Pośmiertne odznaczenie Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski Marcina Antonowicza.